Zespół Obrzędowy „Lasowiaczki” świętuje 45-lecie swojej działalności. Ogrom pracy, mnóstwo występów, wyjazdów, warsztatów, nagród i nagrań. To wszystko co składa się na historię Lasowiaczek nie powstałoby bez ludzi. Chcemy Państwu zaprezentować pokrótce osoby, czasem nawet i całe rodziny, które zostawiły znaczny ślad, swoje życie i duszę w Zespole Obrzędowym „Lasowiaczki”. Oto oni:

ZOFIA WYDRO – 45 lat w zespole i to nie sama, tylko ze wszystkimi swoimi dziećmi: Andrzejem, Mariuszem i Agnieszką. Każde z nich zostawiło większą lub mniejszą cząstkę swojego talentu, czasu i serca. Zosia to znana w całej Polsce śpiewaczka ludowa, która niejednego jurora przekonała swoją prawdą przekazu lasowiackich śpiwek. Ma na swoim koncie tyle nagród, że nie sposób ich wszystkich wymienić. Ulubioną, taką bliską jej sercu jest pierwsza DUŻA  SPINKA (1993) i Grand Prix „Sabałowych Bajań” (2014) oraz jedna z ostatnich z Turnieju Muzyków Prawdziwych – I nagroda (Szczecin 2016). W żaden sposób nie możemy pominąć ministerialnego Brązowego Medalu – Zasłużony Kulturze GLORIA ARTIS, który nosi z dumą.

Zosia po śmierci babci Hani wiedzie prym w odmawianiu uroków. Gra główne role we wszystkich obrzędach i oczywiście nadal śpiewa. Nie gardzi rękodziełem – robi kwiatki z bibuły, pomaga innym Lasowiaczkom w prowadzeniu warsztatów z tej dziedziny, jednak to właśnie śpiewanie jest najbliższe jej sercu.
Do zespołu zwerbowała swoja wnuczkę Aleksandrę Solarską, którą od kołyski uczyła śpiewu a’cappella i gwary lasowiackiej.

JAN  GUŁA – 30 lat w zespole, niezapomniany wigilijny gospodarz, ekonom żniwny, święty Jan Nepomucen i sceniczny mąż Zośki Wydrowej. Jego córki i synowie również grywali przez wiele lat jako najmłodsi lasowiacy w rodzinnych, świątecznych widowiskach. Dzieci z rodziny Gułów są niezwykle utalentowane w rękodziele, co do dziś widzimy w pracach przysyłanych na konkursy plastyki obrzędowej. Wnuczka Jana – Gabrysia miała swoje epizody śpiewacze przez dwa lata.

 

EWA i HENRYK ZIĘTKOWIE – 30 lat w zespole z małymi przerwami, za to potem zespół zwiększyła znacznie szóstka ich dzieci (Agnieszka, Małgosia, Artur, Damian, Adam, Michał). Rodzice zaczynali od ról Maryi i Józefa w obrzędzie wigilijnym. Heniek chętnie i pieczołowicie grał żniwnego kosiarza. Ewa, doświadczona plastyczka, umiłowała rękodzieło i wspólnie z Basią (Sroczyńską) chętnie jeżdżą na warsztaty dla dzieci i młodzieży by przekazywać tworzenie tradycyjnych zabawek, czy kwiatków z bibuły.
Szóstka młodszych Ziętków dorastała w zespole, grała pacholęta, a potem dziewczęce i chłopięce role w obrzędach wigilijnych, świętojańskich, żniwnych czy wielkanocnych. 

BARBARA  SROCZYŃSKA – ponad 20 lat w zespole. To prawdziwa ikona rękodzieła lasowiackiego. Jej misterne pisanki, kwiaty z bibuły, palmy, wieńce dożynkowe, serca lasowiackie i wycinanki zdobią niejedną komnatę, domową ścianę, oraz goszczą na wystawach w różnych zakątkach Polski. To wspaniała gawędziarka wielokrotnie nagradzana za kunszt opowiastek i regionalną gwarę. Nasza Basia nie ustaje w prowadzeniu (wspólnie z innymi paniami Lasowiaczkami) warsztatów rękodzieła lasowiackiego. Dzieli się swoimi umiejętnościami z przedszkolakami, z dziećmi i młodzieżą szkolną, ale także z osobami niepełnosprawnymi. Te warsztaty sięgają poza nasz powiat, a nawet i województwo. Basia zna na pamięć każdą rolę z każdego widowiska, scenki, obrzędu. Chętnie podpowie, zorganizuje, zawiezie i nauczy. Wdrożyła do zespołu swojego syna Karola i męża Stasia oraz wiele osób z baranowskiego społeczeństwa.

KAZIMIERA MALINOWSKA z córką Jadzią – obie panie udzielają się 20 lat w zespole. Pani Kazia świetnie gra role ciotek, sąsiadek, kumoszek – są to drugoplanowe, wręcz oscarowe role, bez których całe widowisko traci na wartości. Umiłowanym zajęciem pani Kazi to szykowanie niezwykle misternych, bardzo tradycyjnych wieńców dożynkowych i palm wielkanocnych, a jej słynne pierogi znane są każdemu podniebieniu w naszej gminie, powiecie i województwie. Za zasługi w kultywowaniu lasowiackich tradycji została odznaczona ministerialnym Brązowym Medalem – Zasłużony Kulturze GLORIA ARTIS.
JADZIA od najmłodszych lat grała w zespole jako dziecię chodzące z gaikiem, po kolędzie czy już jako panna w nocy świętojańskiej. Śpiewała lasowiackie pieśni w Bukowinie Tatrzańskiej, przy okazji Bożego Narodzenia itp.

JÓZEFA  MARZEC – około 15 lat w zespole. Skromna, cicha, uwielbiająca role drugoplanowe i występy zespołowe. Jest dobrym duchem grupy.

AGNIESZKA SOLARSKA z domu Wydro. W zespole jest od 30 lat z niewielkimi przerwami. Od dziecka występowała z Lasowiaczkami grając role dziecięce, czy młodych dziewcząt. Śpiewała także solo i grupowo. Sama o sobie mówi: „Łatam dziury w zespole jak trzeba, bo znam wiele kwestii, piosenek i klimat lasowiacki. Wolę jednak ogarniać techniczne rzeczy”.

 

AGATA RZESZUT-WILK – wnuczka babci Hani, która jak wiele dzieci członkiń zespołu „Lasowiaczki” wyssały gwarę, dryg do rękodzieła, aktorstwa i śpiewu z mlekiem swoich przodków. W zespole wszystkiego spróbowała, zdobyła nagrody głównie za śpiew w kategorii dzieci/młodzieży w Bukowinie Tatrzańskiej i naszym rodzimym festiwalu „Dziecko w Folklorze”.

ALEKSANDRA  SOLARSKA – to wnuczka Zosi Wydrowej wychowana od kołyski w duchu regionu lasowiackiego. Od dziecięcych lat uwielbiała śpiewać, tańczyć i miała zdolności plastyczne. Babcia Zosia uczyła ją regionalnych śpiwek. Ola już jako 4 latka wzięła udział w naszym rodzimym Ogólnopolskim Festiwalu Folklorystycznej Twórczości Dziecięcej DZIECKO  W FOLKLORZE gdzie otrzymała nagrodę dla najmłodszego uczestnika. Później przez wiele lat prowadziła festiwal oraz  sześciokrotnie wygrała „Ptaka-Klepoka”. Może pochwalić się też dwiema Spinkami Góralskimi „wyśpiewanymi” podczas „Sabałowych bajań” (2015, 2016). Zawsze chętna do występów, udziału w przeróżnych imprezach i wydarzeniach. Wierna towarzyszka zespołu „Lasowiaczki”, która nie bała się występować  boso, w regionalnym stroju, ze splecionymi warkoczami. Jako młoda dziewczyna ciągle rozsławia lasowiacki śpiew – jako solistka, ale również jako instruktorka zespołu „Małe Lasowiaczki”, który sama założyła. Proponuje młodym dziewczętom gwarowe śpiewanie starych, czasem smutnych piosnek, wdraża to młode pokolenie do lasowiackiego klimatu. Jej „Małe Lasowiaczki” otrzymały wiele nagród na festiwalu „Dziecko w Folklorze” i „Sabałowych Bajaniach”.

KAROL  BATOR – 15 lat w zespole – od pacholęcia po kawalera. Chętnie towarzyszył swojej mamie – Basi Sroczyńskiej w świątecznych widowiskach obrzędowych i gusłach. Zawsze z dumą nosił wielkanocne palmy, wieńce dożynkowe i kolędował. Ma w swoim dorobku parę nagród za gawędy, które opowiadał głównie w Bukowinie Tatrzańskiej.

KRYSTYNA  KUŁACZ – 3 lata temu współtworzyła z Basią Sroczyńską Koło Gospodyń Wiejskich „Lasowiaczki” w Baranowie Sandomierskim. Nazwa miała łączyć zespół z KGW… i tak też się stało. Pani Krystyna wspaniale szyje na maszynie i pięknie haftuje co widać na nowych strojach pań „Lasowiaczek”. Z radością nauczyła się wzorów regionalnych i cierpliwie wyhaftowała już trzy komplety strojów w trzech różnych kolorach. Trzeba wyjaśnić, że kompletny strój naszych Lasowiaczek składa się z: koszuli, spódnicy, zapaski, chustki na głowę i ozdobnej chusteczki zawieszanej za pasek spódnicy. A co znaczą kolory haftów na strojach? Czerwony – przeznaczony jest dla młodych dziewcząt i mężatek, brązowy dla dojrzałych pań, zaś czarny to babciny. Pani Krysia na razie gra Walkową – sąsiadkę w gusłach, ale już uczy się kolejnych ról. Jej hobby to szydełkowanie – misterne serwetki z motywami lasowiackimi zdobią ściany holu naszego MGOK-u. Jej córka Agata niegdyś przez całą szkołę podstawową była członkinią zespołu „Lasowiaczki”. Występowała z innymi dziećmi w widowiskach, oraz śpiewała solo i jako 9-latka otrzymała spinkę na „Sabałowych Bajaniach”. Zostały jej miłe wspomnienia z tamtych lat.

ZOFIA  ANTOŃCZYK – również 3 lata temu wstąpiła w szeregi KGW i tak została Lasowiaczką. Jest to osoba o wielu talentach, bardzo ciepła, rzetelna i cierpliwa. Ponieważ ma świetnie opanowaną sztukę haftu, wzięła na warsztat stroje lasowiackie. Jej kwiaty bibułkowe czy serca lasowiackie są pieczołowicie wykonane. Bliskie jej sercu są kulinaria, więc lasowiackie potrawy chce opanować po mistrzowsku. Wszelkie wypieki na wyjazdy i różne imprezy są jej autorstwa. W zespole gra drugoplanową rolę w Kołtunie oraz uczy się śpiewać ze wszystkimi paniami. Bardzo ją cieszy wspólna nagroda przywieziona z Tarnogrodu.

ALICJA  LOMBARA – SKURA –  została Lasowiaczką poprzez wieloletni udział w warsztatach rękodzielniczych. Anna Rzeszut, którą znała od dziecka, zawsze namawiała ją do wstąpienia w szeregi zespołu. Jednak ze względu na liczne obowiązki domowo-rodzinne stale tę decyzję odkładała. Robótki ręczne to jej wielka pasja. Od dziecka trzyma igłę w ręku, dlatego też ślicznie haftuje i szyje.  Dzierga piękne serwety (wspaniale prezentują się na wystawie w MGOK-u), robi kwiaty bibułkowe,  palmy i pisanki wielkanocne oraz wieńce dożynkowe. Jej cierpliwość i dokładność idealnie pasują do rękodzieła. Razem z innymi paniami wiedzie prym na warsztatach rękodzielniczych prowadzonych dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Wyszyła jeden komplet stroju damskiego i robi szydełkowe wykończenia do ozdobnych chustek lasowiackich. Można powiedzieć, że ostateczną decyzję wstąpienia do zespołu podjęła dzięki synowi – Karolowi. To on w 2012 roku zainteresował się strojem lasowiackim, do którego mama wyszyła mu lniany pas. To Karol poprosił mamę o pomoc w przygotowaniu wielkanocnej palmy, którą razem zgłosili do Gminnego Konkursu na „Najdłuższą i Najpiękniejszą Palmę Wielkanocną” i otrzymali III nagrodę. W Bolestraszycach, Karol tańczył z Zosią (Wydro) w obrzędzie sobótkowym, co wywołało wielki aplauz widowni.

 

Dostępne są też różne wydawnictwa o zespole „Lasowiaczki”, które polecamy:

  1. ,,Zespół Folklorystyczny ,,Lasowiaczki” . W 15 lecie działalności”– MGOK w Baranowie Sandomierskim, PAIR MYJAKPRESS Sandomierz 1991
  2. ,,Baranowskie jubileusze. 20 lat zespołu Lasowiaczki, 10 lat Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Baranowie Sandomierskim” – Alina Szymczyk, PAIR Sandomierz 1995
  3. ,,Baranów Sandomierski i okolice” – Alina Szymczyk, Stowarzyszenie Miłośników ,,Ziemia Baranowska” w Baranowie Sandomierskim
  4. ,,Baranów i okolice. Echo Gminy. Kwartalnik Regionalny” Nr 6,1996
  5. ,,Baranów i okolice. Echo Gminy. Kwartalnik Regionalny” Nr 7, 1997

 

 

 

Udostępnij post
Podmiot publikujący
MGOK w Baranowie Sandomierskim
Osoba publikująca
Dyrektor
Osoba aktualizująca
Dyrektor
Data wytworzenia
11.12.2021
Data publikacji
11.12.2021
Data modyfikacji
27.01.2022