W ubiegłą sobotę – 11 grudnia, w naszym ośrodku kultury, odbyła się niezwykła uroczystość – niezwykła i niecodzienna, no bo jak inaczej nazwać jubileusz 45-lecia działalności zespołu obrzędowego „Lasowiaczki”. Zapewne byłby to wielki nietakt, gdybym teraz pisał kim są „Lasowiaczki”. To tak jakbym chciał pisać kim jest prezydent. „Lasowiaczki” po prostu są, i będą do końca świata, a może nawet jeden dzień dłużej – cytując klasyka.

Wszystko rozpoczęło się od krótkiego filmu, nagranego przez naszych chłopaków (Mirka, Marcina i Damiana), który w reporterskim stylu, przypomniał ostatnie 45 lat działalności zespołu. Po filmie nastąpiło uroczyste wejście szanownych Jubilatek na scenę, by powspominać to wszystko, co się zdarzyło przez ostatnie lata. Główny prym w tym wspominaniu wiodła najstarsza stażem Lasowiaczka, pani Zofia Wydro, czyli popularna babcia Zośka, która z ogromnym spokojem, nieskrępowaniem, ciekawością, a zarazem wielkim sentymentem, wspominała ich początki, jak to wszystko się zaczęło, jak się rozwijało i jak trwa do dziś. Dowiedzieliśmy się, o czym nie każdy wie, że nasze bohaterki w latach 80-tych wystąpiły w teatrze Ateneum. Nie wszyscy też wiedzą, że w tych samych latach, został nagrany film dokumentalny reżyserowany przez Franciszka Trzeciaka. Tu pragnę wytłumaczyć, szczególnie młodym odbiorcom, że było to profesjonalne nagranie, trwające kilkanaście dni, zrealizowane przez prawdziwą ekipę filmową, i zarejestrowane na prawdziwą taśmę filmową, której kopie posiada MGOK. Oprócz filmu powstało jeszcze wiele programów i audycji, z „Lasowiaczkami” w roli głównej, nagranych przez telewizję publiczną, nie wspominając już o setkach audycji radiowych zarówno ogólnopolskich jak i regionalnych. To wszystko wspominała cały czas babcia Zosia, a co jakiś czas na scenie pojawiały się niespodzianki, o czym drogie jubilatki nic nie wiedziały. I tak na samym początku wystąpił Marcin Raś. Wcielając się w rolę młodego Lasowiaka, przeczytał krótką rymowankę autorstwa babci Zosi, o wszystkich obecnych członkach zespołu. Tu przytoczę tylko jeden z wersów: „Alicja, Krysia i Zosia, to pieknie hawtujo, wyszywając stroje, sztuke lasowiacko pokazujo”.

Potem pojawili się przyjaciele „zza miedzy”, czyli grupa muzykantów z Kolbuszowej, którzy podbili serca naszych bohaterek i publiczności przygrywając wesołe i skoczne sztajerki. Pojawiły się również, jako niespodzianka, którą notabene można było się spodziewać – „Małe Lasowiaczki” i wyśpiewały najpiękniej jak tylko potrafią : ”Za mną, za mną, ej dziwecki” – pradawną pieśń lasowiacką. Było to naprawdę przepiękne wykonanie – nie jeden widz odczuł gęsią skórkę na ciele. Tu należy dodać, że najwspanialszą rzeczą jaka udała się Lasowiaczkom, to przekazywanie kontynuacji tradycji na młode pokolenia i dzięki takim inicjatywom, kultura lasowiacka przetrwa kolejne 10-lecia.

Jak to na każdym jubileuszu bywa, tak też i tu nie zabrakło kwiatów, dyplomów, statuetek, wyróżnień, grawer tonów i nagród, które uroczyście wręczyli:

V-ce marszałek województwa podkarpackiego – Pani Ewa Draus,
V-ce starosta powiatu tarnobrzeskiego – Pan Jacek Rożek,
Burmistrz Miasta i Gminy Baranów Sandomierski – Pan Marek Mazur,
Przewodniczący Zarządu Rady Osiedla Baranów Sandomierski – Pan Kazimierz Ślęzak,
Przewodniczący Rady Osiedla Baranów Sandomierski – Pan Bogusław Rzeszut.

Na scenie z kwiatami i gratulacjami pojawili się także:

Dyrektor zamku w Baranowie – Pan Paweł Przykaza,
Przedstawiciel dyrekcji Wojewódzkiego Domu Kultury w Rzeszowie – Pan Marek Jastrzębski,
Przedstawiciele OSP w Baranowie w osobach: Henryk Róg, Mariusz Nowak i Tomasz Pruś,
Dyrektor MGOK-u w Baranowie – Pan Mirosław Smykla wraz z pracownikami.

W trakcie uroczystości pojawiły się wideo życzenia przysłane na tę okoliczność od byłego dyrektora MGOK-u – Pawła Detki oraz widoe filmik z osobami, które odeszły z tego świata ale ciągle pozostają w pamięci zespołu i naszej.
Oczywiście taka impreza nie mogła obyć się bez pięknego tortu, na którego dygustację dyrektor zaprosił wszystkich do sali kameralnej.

Po oficjalnej części artystycznej, nastąpiła też oficjalna część, kulinarna i też niezwykła, bowiem organizatorzy, wraz z Lasowiaczkami, postanowili uroczystość 45-lecia połączyć z tradycyjną już Wigilią Lasowiacką. W sali kameralnej, jak co roku nie zabrakło słynnego obmywania się w nieckach, nie zabrakło barszczu, ziemniaków omaszczonych przesmaczną cebulą, pierogów, kapusty z grochem, ryb, gołąbków z kaszą (chopci lasowiackich), suszu, makowca i słynnego sernika. Nad kulinarną całością, nad każdym smaczkiem i przysmaczkiem czuwał mistrz Marek Łukasiewicz ze swoją niezawodną ekipą (Lasowiak z krwi i kości).

Nie zabrakło też wspólnego śpiewania kolęd i jak i solowych popisów kolędowych babci Zośki i naszych „Małych Lasowiaczek”.

Zabrakło jedynie wspólnego dzielenia się opłatkiem, które nie nastąpiło z powodów bardzo oczywistych, ale parę chwil wcześniej uczynił to ze sceny dyrektor MGOK Pan Mirosław Smykla, życząc wszystkim, cudownych, zdrowych i wesołych świąt Bożego Narodzenia.

Jak to bywa po wszystkim – zostają ludzie, wspomnienia, piękne zdjęcia, pamiątki. W całym budynku MGOK-u znajdują się wystawy rękodzieła lasowiackiego, zdjęć, kronik, nagród zespołu co pięknie wpisuje się w świąteczny klimat.  Zapraszamy do zwiedzania. 

Udostępnij post
Podmiot publikujący
MGOK w Baranowie Sandomierskim
Osoba publikująca
Dyrektor
Osoba aktualizująca
Dyrektor
Data wytworzenia
14.12.2021
Data publikacji
14.12.2021
Data modyfikacji
30.06.2022