Teatralna uczta w Skopaniu

Niedzielny wieczór w ŚDK-u w Skopaniu upłynął pod znakiem teatru. Mateusz Załuska zaprezentował tutejszej publiczności monodram „Jak zjadłem psa” Jewgienija Griszkowca.

Poznaliśmy historię młodego człowieka, który przeszedł bolesną transformację. Wspomina swoje dzieciństwo, wraca do radosnych chwil, ale cieniem na te ciepłe wspomnienia kładzie się pobyt w rosyjskiej marynarce wojennej. Trzyletnia służba sprawiła, że nasz bohater wrócił do domu nieodwracalnie odmieniony, nie może znaleźć sobie miejsca w dobrze znanej i – wydawałoby się –  przyjaznej rzeczywistości, nie potrafi zostawić za sobą przeżyć z wojska. Jest złamany i wyobcowany. Stara się kontynuować przerwane przez wojsko życie, ale uświadamia sobie, że tamtego chłopaka sprzed służby już nie ma, nie ma już powrotu.

Mateusz Załuska dał prawdziwy popis dojrzałego aktorstwa. Brawurowo odgrywał scenki z żołnierskiego życia bohatera, przeżywał jego dramaty, radości i smutki, dzielił się refleksjami. Opowiadał swoje historie widzom, którzy stali się jednocześnie słuchaczami, ale także uczestnikami jego spektaklu – włączył ich w akcję, zwracał się bezpośrednio do nich, prowokował do reakcji. Czasami wywoływał zakłopotanie, czasem rozśmieszał, a za chwilę szokował. Widownia żywo reagowała, dała się porwać historii i aktorowi, a na koniec nagrodziła go długimi owacjami na stojąco.

rd